czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
Blog > Komentarze do wpisu

Jeśli nie asfalt, to co...? aneks do XX akcji GTWb

Ostatnio często bywam w północno-wschodniej części Wrocławia, czyli na Zakrzowie.
To stara dzielnica, w której dominuje niska zabudowa;
są tu może dwa wielkie 'płytowce' z ubiegłych dekad, obok nich powstają trzypiętrowe ładne bloki - deweloperzy i miasto znaleźli tu w miarę tanie działki, a lokatorzy - w miarę tanie mieszkania;)

I  byłoby super - parking jest - gdyby nie te cholerne, za przeproszeniem, drogi i dróżki...

Można by się uprzeć, że ten żółty budynek stoi dopiero od niedawna, więc droga jeszcze nie musi być wyasfaltowana,

ale jak przejść się po najbliższej okolicy, to widać, że długo czy niedługo - te domki na zdjęciu poniżej mają zdecydowanie więcej lat, niż nowa demokracja - nie ma to większego znaczenia, przynajmniej dla władz miasta, czy gminy...

... bo jak sądzę - dla mieszkańców - tak!

Zatem jak nie asfalt, to - błoto lub kurz, zależnie od pogody...????

niedziela, 21 czerwca 2009, ikroopka

Polecane wpisy

  • na Cmentarzu Osobowickim

    Ależ ostatnio było pięknie! Może ciut za ciepło, jak na listopad, ale słonecznie, z lekka wietrznie, złoto-jesiennie i liścio-szeleszcząco, żal, że koniec tygod

  • jesienna wizyta w ZOO

    Wybraliśmy się dziś wreszcie z moim wnuczkiem na długo odwlekany spacer po ZOO. Ludzi było jak na lekarstwo, pogoda spacerowa, nastrój jesienny; kilka zdjęć zro

  • wrocławską obwodnicą autostradową

    Spędziliśmy weekend w Górach Izerskich. Byłoby pięknie, tylko ten upał! 23 kilometry w takim słońcu, to już nie na moje możliwości, niestety;( W drodze powrotne

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
hrabia_piotr
2009/06/21 12:39:35
A tu się możesz zdziwić, bo są miejsca, gdzie mieszkańcy NIE CHCĄ asfaltu.

Mają na tyle wysoko zawieszone auta, że i tak dojadą, a nie chcą, żeby im się jakiś "plebs" pałętał pod ogrodzeniem posiadłości. I co Ty na to?
-
Gość: ikroopka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/21 12:42:47
Rzeczywiście się zdziwiłam;)
No, i mam auto z niskim zawieszeniem...
-
2009/06/21 13:33:10
O kurcze! zupełnie jak pięćdziesiąt lat temu u mnie na wsi;)))
-
stolicaiokolica
2009/06/21 19:31:15
Właśnie takie wertepy na osiedlach pod miastem zawsze mnie odstręczały - też mam auto nisko zawieszone, niestety...
-
lavinka
2009/06/21 19:53:59
Nadal upieram się przy szarych bloczydłach ;)
-
rubeus
2009/06/21 21:29:28
zawsze można wysypać szuter :-)
(hlip... o o nim zapominałem w swoim zestawieniu warszawskich nawierzchni, nawet mam 6 minut od domu )
-
roztoczanski
2009/06/22 09:11:29
Tak jest bardziej ekologicznie ;)
A ja mam rower na wysokim zawieszeniu i jakoś sobie radzę (dopóki nie leje) ;))
-
ada.libra
2009/06/22 16:11:10
Aha, czyli taka droga ma odstraszać 'obcych', też się zdziwiłam, ale jakoś to pasuje do polskiej mentalności ;) można by jeszcze fosy wykopać ;)

Wydawało mi się, że widziałam zdjęcie drogi do Tyńca, tej nad samą Wisłą, ciekawe mam przywidzenia ;) Wszystko pewnie przez to, że mi blogger 'zniknął' prawie wszystkie zdjęcia i od wczoraj wstawiam je na nowo...
-
panna.pola
2009/06/22 19:18:35
Może i nie chcą asfaltu z uwagi na "obcych", ale wyobrażam sobie jakie uroki (kurz/błoto/lodowisko) gwarantuje ten rodzaj nawierzchni. :)))
-
hanula1950
2009/06/24 10:16:50
Dobry aneks.
Pozdrawiam.
-
meteor2017
2009/06/24 18:02:51
Gruntówki są dobre w plenerze... kiedyś wiejskie gruntowe dróżki były urocze, ale z coraz intensywniejszą motoryzacją wsi i tam robi się koszmarnie. Mają one razję bytu tylko tam, gdzie mało co jeździ.
-
2009/06/24 22:14:16
Dawne czasy się przypominają:)
-
ikroopka
2009/06/24 22:22:45
Nie było mnie przy komputerze przez kilka dni - to tak gwoli usprawiedliwienia, że nie odpowiadałam:)
mimo wszystko wolę, i to zdecydowanie, asfalt:)))
-
Gość: Partynice, *.ssp.dialog.net.pl
2009/08/13 08:51:45
a na Partynicach , boczna ul. Przyjaźni, teżnie ma drogi chociaż osiedla powstawały od lat 90tych. Miasto każe się teraz mieszkańcom składać na sumę 180 000 na budowę drogi. Może dla Zakrzowian taka suma to dużo? Płacą podatki i nie chcą wspierać dziwnej polityki budżetowej miasta, która wywala miliony na Wielką Siklawę, a u mieszkańców żebra kasę na miejską drogę!
-
Gość: ikroopka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/08/14 14:59:19
Żartujesz?