BLOG ZA CHWILĘ ZNIKNIE. WSZYSTKIE WPISY PRZENIOSŁAM NA https: ikroopka.home.blog NIESTETY, CZĘŚĆ ZDJĘĆ WCIĘŁO : no i cały czas zapraszam na bieżąco na http: ikroopka.blogspot.com
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
Blog > Komentarze do wpisu

schody aleksandryjskie czyli zwiedzamy pałac w Puławach

Schody, proszę wycieczki,

"stosownie do swego przeznaczenie bywają;
1.paradne, stanowiące wejścia do sal audencjonalnych, sal zabaw resurs itp.

2.zwyczajne, służące do wejść głównych i bocznych zabudowań mieszkalnych.(...)

Zasady budowy wszystkich są jedne i też same.
Wszędzie należy najprzód mieć wzgląd na wytrzymałość, następnie na wygodę, w końcu na estetyczny wygląd całości."

Taki oto opis i przykład "wzorowej konstrukcji schodów żelaznych paradnych zbudowanych przez Rządową Fabrykę Machin na Solcu w Warszawie w 1898 roku"  znajdziemy w "byłym Aleksandryjskim Instytucie Wychowania Panien w Puławach (Nowej Aleksandrji)";

dla porządku dodajmy, że konstruktorem owych schodów paradnych był J.Ankiewicz, a schody można oglądać i podziwiać do dziś, w pałacu Czartoryskich.

Pałac, pierwotnie zamek obronny wzniesiony w XVII wieku dla Lubomirskich, na początku wieku XVIII został zburzony przez Szwedów  i odbudowany przez rody Sieniawskich i Czartoryskich.
Okres świetności przypada na przełom VIII i XIX wieku, kiedy to Izabela i Adam Kazimierz Czartoryscy gromadzą na puławskim dworze liczne grono znakomitych malarzy, pisarzy, architektów i muzyków.

Tu otwiera swe podwoje w 1801 roku pierwsze muzeum narodowe (Świątynia Sybilli), gromadzony jest wspaniały księgozbiór, finansowane prace naukowe, w które zaangażowane zostaje liczne grono naukowców.

Za udział w powstaniu listopadowym Adam Jerzy Czartoryski zostaje skazany - by uniknąć kary śmierci, wyjeżdża do Paryża, a dobra zostają skonfiskowane i w przebudowanym pałacu powstaje wspomniany wyżej Instytut Wychowania Panien.
Od 1862r działają tu też placówki rolnicze, obecnie  Instytut Uprawy Nawożenia i  Gleboznawstwa.

/za:
www.palacpulawy.pl/


Pałac można zwiedzać, można fotografować częściowo;
w niektórych wnętrzach, zwłaszcza tam, gdzie są obrazy, na prośbę właścicieli - nie.

Za to do woli można się wyżywać fotograficznie w parku, gdzie wśród drzew-pomników znajduje się m.in Domek Gotycki

czy wspomniana wcześniej Świątynia Sybylli, na skarpie wiślanej,




czy schody angielskie...


Koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na tablice upamiętniające różne osoby zasłużone dla Polski, a jakoś związane z Puławami, m.in. Piłsudskiego, Krystynę Krahelską...


Więcej zdjęć - jak zwykle w picasa.pl;
a w najbliższej przyszłości - na wschód, może do Sławatycz lub Białej Podlaskiej?

;)

czwartek, 14 października 2010, ikroopka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/14 21:35:33
O jak miło! Puławy! Mieszkałam tam kawał czasu a do tej wody, zwanej łachą, wpadłam nawet pewnego marcowego dnia. Miasto miłe i warte obejrzenia, a zdjęcia piękne są :)
-
Gość: ikroopka, *.chello.pl
2010/10/14 22:00:59
MIasta juz nie zobaczyłam, były inne cele;
następnym razem?
-
pasiwo
2010/10/14 22:37:00
Byłam raz na obozie sportowym w Puławac , mieszkałam wtedy w internacie liceum im. Czartoryskich:)
Ładnie tam:)
-
2010/10/14 23:11:49
Ależ Ciebie Ikroopko nosi :-) Oczywiście w pozytywnym znaczeniu; jestem pełna podziwu dla Twojej mobilności i energii :-)
-
2010/10/15 01:57:58
Wszystkie zdjęcia jak zawsze mistrzowskie, ale mnie szczególnie zauroczyło to z dziewczynką "przyplaskaną" do poręczy.
-
2010/10/15 07:17:45
Pomyśleć, że kiedyś Puławy należały do powiatu kazimierskiego... Przez to miasto przejechałem tylko w drodze do Kazimierza Dolnego. I, pomimo piękna Twoich fotografii, jednak tego nie żałuję ;)
A właściciel prezentowanej klatki zapewne lubił po schodach zapychać. Bo skoro go było stać na takie schody, to pewnie równie dobrze mógłby pobudować... windę ;))
Fotoreportaż bardzo ciekawy.
-
ada.libra
2010/10/15 10:20:30
Ikroopko, co ja widzę, odwiedziłaś Panią na Puławach! To po prostu moje marzenie odkąd żegnałam muzeum Czartoryskich w styczniu tego roku. Ogromnie Ci dziękuję za wspaniały reportaż-relację. Gdybyś chciała poczytać więcej o zbiorach Czartoryskich, o historii rodu a zwłaszcza pięknej Izabeli i tym, jak rozumiała muzealnictwo - to bardzo polecam publikacje p. Zdzisława Żygulskiego jr, wieloletniego kustosza krakowskiego muzeum. Uczony w wielkim stylu, wspaniały erudyta, specjalizuje się w bronioznawstwie i właśnie historii zbiorów puławskich.
Zdjęcia wspaniałe - jak zwykle gdy tu zaglądam mam ochotę spakować się szybko i jechać, choćby jutro ;)
-
Gość: Hagen, *.vlan335.nemes.lubman.net.pl
2010/10/15 11:15:00
Puławy - prawie moje rodzinne strony. Lubię to miasto, zwłaszcza park. Fajne miejsce i kawał historii. Dzięki za zdjęcia z wnętrza pałacu Czartoryskich. Jakoś nigdy tam w środku nie byłem, a widzę, że warto. Wpadam do Puław czasami, gdy jestem w Nalęczowie lub pobliskim Kazimierzu. Poza tym zaraz po studiach pracowałem tam przez rok. I zawsze, gdy miałem odrobinę przerwy wybierałem się na spacer po parku. Pozdrawiam
-
Gość: ikroopka, *.chello.pl
2010/10/15 11:49:06
Moi drodzy,
zdjęcia robiłam w czasie wakacji, które na tym, między innymi, polegają, że jeżdżę 'hondą po kraju', z przyjaciółkami o podobnych zainteresowaniach i wyszukuję te miejsca, które warto zobaczyć.
Często trafiamy po drodze na takie ,które sa w przewodnikach potraktowane po macoszemu, a warte wzmianki czy dwóch.
Puławy miałyśmy w planach już wczesniej, ale się nie zmieściły, więc teraz pół dnia w nich spędziłyśmy - ale mam na mysli pałac, na miasto już czasu nie było.
Koridiano - straciłam dużo?

Ado, po Żygulskiego sięgnę przy okazji, dziękuję;)

A wszystkim dziękuję za uwagi i proszę, żeby chętni zaglądnęli do reszty zdjęć, za podanym do picasy linkiem;)