czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
Blog > Komentarze do wpisu

o Lwówku Śląskim raz jeszcze



"Minęło właśnie 500 lat od powstania jednego z największych budynków w mieście w obrębie murów obronnych. Niegdyś była to siedziba władz miasta i sądu (Lwóweckiej Ławy), a dzisiaj niemal w pełni wykorzystywany jest na potrzeby kultury.

Ratusz (..) został przebudowany przed stu laty. Projekt przebudowy wykonał znany pruski architekt Hans Poelzig. Ratusz posiada majestatyczną bryłę, ale niewielka powierzchnia użytkowa w stosunku do jego kubatury, a dodatkowo niekorzystny rozkład pomieszczeń powodują, że nie może być sensownie wykorzystywany.

Dawni mieszkańcy z zachwytem oglądają ten obiekt. To przecież ich rodacy dokonywali przebudowy, choć skromny udział w jego wystroju miała Polka Wanda Bibrowicz. Mam w tej sprawie swoje zdanie. Poprzedni wygląd zewnętrzny płaszczyzn dachu, zachowany po remoncie z roku 1767, dodawał budynkowi swoistej lekkości. Dobudowanie północnej klatki schodowej i włączenie pod wspólny dach dawnych budynków przy północnej ścianie ratusza nadało mu dominacji nad pozostałymi kamieniczkami w rynku.

Obecne sąsiedztwo betonowych bloków mieszkalnych postawionych w rynku w latach sześćdziesiątych XX wieku na miejscu dawnych kamieniczek stworzyło jeszcze większy dysonans architektoniczny.

Dzisiejsza bryła ratusza to zlepek kilku zupełnie niezależnych budowli. Najstarsza część to Dom Kupców, stojący w linii północ-południe (N-S), mieści się tutaj Placówka Historyczna Biblioteki Powiatowej, tzw. muzeum. Drugi “klocek” to renesansowa część z Salą Ławy i wspaniałym wykuszem.
Zupełnie osobną część stanowi wieża ratuszowa dobudowana w roku 1504."

Cały powyższy tekst ściągnęłam ze strony "Ratusz i stary rynek we Lwówku Śląskim", pana J.A.Bossowskiego, który jest autorem licznych opracowań historycznych i krajoznawczych głównie Dolnego Śląska, ale nie tylko.
Zachęcam do zaglądnięcia na stronę autora, można tam znaleźć wiele ciekawych informacji!

Od siebie dodam, że 'dysonas', o którym pisze pan Bossowski pogłębił się jeszcze z latami - dobrze byłoby sięgnąć po jakieś środki na odmalowanie, choćby tych domów sąsiadujących z ratuszem!
Czy u nas już nic bez pomocy Unii odbyć się nie może?

Zaciekawił mnie ten pomnik postawiony dla upamiętnienia wizyty Napoleona;
napis jest w języku polskim i głosi, że Bonaparte przebywał w Lwówku Śląskim w dniach  21-23 sierpnia 1814 roku.

Kończymy nasz spacer po Lwówku, przyznacie, że jak na małe, dziesięciotysięczne miasteczko, ma całkiem dużo do zaoferowania turystom.Wszystkie zdjęcia, jak zwykle, w albumie.





Zaglądamy na dworzec - jeszcze jest, jeszcze pięć razy dziennie odjeżdżają z niego pociągi, ale jak długo?
Za chwilę zarośnie następny peron...

i tylko tych stacyjek żal...

poniedziałek, 30 maja 2011, ikroopka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/05/30 21:01:19
zrobilas lwowkowi calkiem niezla reklame ;)
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/05/30 21:03:55
A nie jest jej wart?
-
stradovius
2011/05/30 21:30:21
Szczerze pisząc: nie :)

Wyszedł ładniej niż w rzeczywistości, choć tam gdzie nie dało się ominąć bloczków wyziera prawdziwe oblicze. Ja widząc bloczki na rynku zawsze jestem zdruzgotany.

Jest wiele brzydszych miast, szczególnie w Polsce. Co jeszcze nie znaczy, że Lwówek bym z tego powodu komuś polecał :P
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/05/30 21:45:00
Nie zgodzę się!Same mury i wieże warte są zobaczenia, rynek, mimo ohydnych bloczków też.I parę starych domów i willi.
Upieram się;)
-
krasnaladamu
2011/05/30 21:57:57
Te kwiatki to jakby w oczekiwaniu na przyjazd jakiegoś dygnitarza, może samego towarzysza sekretarza ;)
-
2011/05/30 22:45:03
Fajny blog, szczególnie ujęcia z miast. Pozdrawiam
-
hanula1950
2011/05/31 06:06:55
,,Bajka" jak w bajce o upiorach. Do remontu przeznaczona czy do likwidacji?
-
2011/05/31 12:08:39
Trzeba przyznać, ze ma bardzo dużo uroku to miasteczko.
Zabytki ładnie idrestaurowane, teraz czas na remont współczesnych budowli.
Powinni coś zrobić, by chociaż kolorystycznie zintegrować te bloki z ratuszem.
Chętnie bym Lwówek odwiedziła z aparatem fotograficznym;).
-
lukatoni1
2011/05/31 12:34:21
Miasto kontrastów i dysonansów, jak wiele takich na Dolnym Śląsku, gdzie niemieckie dziedzictwo kłóci się z prl-owskimi "rozwiązaniami architektonicznymi". Ale rzeczywiście, zrobiłaś Lwówkowi niezłą reklamę, odkryłaś go na nową i my, Twoi czytelnicy pewnie do niego zaglądniemy z ciekawością.
A takich stacyjek też mi strasznie żal...
-
krasnaladamu
2011/05/31 12:49:13
Te obdarte bloki to akurat do ratusza nawet trochę pasują. Gdyby je pomalować, to by dopiero mógł być kontrast! Chyba że pomalować dekoracyjnie, chociaż niekoniecznie aż tak, jak wrocławską kamienicę Pod Siedmioma Elektrorami. Przynajmniej okna przyozdobić. Gdyby jakiś szaleniec spróbował dodać tam atrapy dachów spadzistych, też by było ciekawie.
-
Gość: ikroopka, *.dynamic.chello.pl
2011/05/31 13:03:27
Hanula - nie mam pojęcia.Szkoda tych małych kin, prawda?

Veanko - zatem...?Przyjeżdżaj!

Lukatoni - Takich stacyjek jest na Dolnym Śląsku coraz więcej, niestety!
Niektóre, jak ta w Wolimierzu, miały szczęście do nowych gospodarzy, którzy umieli je wykorzystać i zachować.
I szkoda mi bardzo kolei, jako takiej - jestem zdania, że transport towarowy powienien się odbywać drogami kolejowymi, byłoby to z pozytkiem dla wszystkich - no i jaki dobroczynny wpływ miałoby na nasze drogi!

Krasnal - nie jestem pewna, czy masz rację, choć te spadziste dachy byłyby chyba całkiem na miejscu.
;)
-
2011/05/31 16:01:00
Faktycznie są tam fajne miejsca, choć te odrapane bloki i "Bajka"są zupełnie z innej bajki. Podobny obrazek widziałam w Kołobrzegu, robi wrażenie, szkoda że negatywne. Ale ratusz bardzo mi się podoba, i stacyjka też.
-
lukatoni1
2011/06/01 11:23:58
ikroopko, ale ostatnio miałam bardzo pozytywne spotkanie z koleją. Jechałam do Bolesławca z Wrocławia i było czysto i naprawdę szybko i przyjemnie. Drogę powrotną odbywałam pociągiem jadącym z Drezna i właśnie to, że ta trasa wiedzie do Niemiec sprawiło chyba, że jest wyremontowana. Bardzo pozytywne wrażenie zrobił też na mnie dworzec w Bolesławcu, czyściutki i zadbany. Na szczęście nie wszystko obraca się w ruinę. Może jednak kolej nie umrze całkiem.
-
ikroopka
2011/06/01 17:55:56
To pocieszające, co piszesz;)
Kiedyś bardzo lubiłam jeździć pociągami, teraz od lat preferuję jazdę autem, ale sentyment mi pozostał, zwłaszcza do małych stacyjek i lokalnych połączeń.
-
2011/06/07 13:41:08
Jednak Stradovius ma sporo racji z tymi bloczkami. Oszpecił ktoś po wojnie to miasto, oszpecił...
-
ikroopka
2011/06/09 12:04:14
Jak prawie każde miasto, niestety, tylko dlaczego rynek, prawda?
-
anetakam0
2011/11/06 20:17:19
Witam

... reklama Lwówka rewelacyjna...
a Salę Ślubów w ratuszu widziałeś? jeśli nie to koniecznie musisz jeszcze raz Lwówek odwiedzić
pozdrawim
-
ikroopka
2011/11/06 22:18:52
Niestety, nie widziałam, jest pretekst!
pozdrawiam i ja;)