|
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy!
Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię.
Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą,
ikroopka
![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
na rynku w SiemiatyczachCzy ktoś zna powód, dla którego warto byłoby zmienić trasę, żeby zobaczyć Siemiatycze? Ja miałam Siemiatycze na trasie, więc trudno było się w nich nie zatrzymać, ale trwało to symboliczną chwilkę, bo przed nami był Drohiczyn i Kazimierz, na końcu Opole Lubelskie z noclegiem, a czasu nie za wiele. Wróciłyśmy do rynku, leżącego przy drodze krajowej nr 19, więc można sobie wyobrazić, jaki tam panuje ruch! W środku - plac z obowiązkową fontanną;) Zaraz obok dwa z najważniejszych miejscowych zabytków - kościół p.w. Wniebowzięcia NMP i klasztor Misjonarzy, w perspektywie Cerkiew Świętych Apostołów Piotra i Pawła i - koniec wycieczki, proszę państwa; wiatrak tuż za miastem i - w drogę, na Drohiczyn! .... wszystkie zdjęcia w albumie, zapraszam;) piątek, 02 grudnia 2011, ikroopka
TrackBack
Komentarze
2011/12/02 16:47:24
Podobno jest tez knajpka w rynku z dobrym jedzeniem, ale za wczesnie było na sprawdzanie;)
2011/12/02 19:03:13
Warto było się zatrzymać :-)
Warto pojechać w każde miejsce, przynajmniej raz, po to by przekonać się czy było warto ;-) 2011/12/02 20:21:21
Mogłaś zobaczyć jeszcze pozostałości po dawnej oranżerii, chyba z przełomu XVIII/XIX wieku, należała do dóbr pałacowych Anny Jabłonowskiej. Podobnie jak dwa sfinksy pilnujące starostwa powiatowego. Jeśli kogoś interesuje, to jest też synagoga i dom talmudyczny oraz kirkut, czyli cmentarz żydowski. W okolicach można też znaleźć wiele bunkrów, ale to dla amatorów budownictwa wojennego :)
2011/12/02 22:57:32
Dla mnie wystarczającym powodem, by się tu zatrzymać byłby sam fakt istnienia na mapie takiego miasta - a na pewno coś ciekawego w sobie ma! Tylko właśnie ten czas, który nie zawsze pozwala, by stanąć tu czy tam...
2011/12/03 09:08:43
Pytanie było oczywiście prowokacją;)
Wiem, że kilka rzeczy mozna jeszcze w Siemiatyczach zobaczyć, poza tym lubię zwyczajnie sobie połazić i poogladać, 'obwąchać' nowe miejsca, ale czas gonił. 2011/12/04 11:17:38
Piękny okaz ten spółdzielczy dom handlowy ;-)
Ale prawdziwy urok mają dla mnie te drewniane domku wśród nowej zabudowy. Zawsze mnie takie widoki rozczulają ;-) 2011/12/04 16:10:19
Podoba mi się, że w tak niewielkim mieście jest tak wiele wspaniałych zabytków no i fontanna, co by wszyscy weseli byli.
Raduje mnie to, że w tak wspaniałej symbiozie żyją obok siebie: ubodzy mnisi i inni duchowni, oraz bogaci mieszczanie i tylko wiatrak już nie mieli zboża. Stary młynarz nie żyje a jego syn ogląda TVN i nie musi już oddzielać ziarna od plew, chleb ma podany na tacy. Wiatrak nie umie mówić. Całe szczęście. A wicher wieje. Jeszcze zakręci młyńskim kołem Ewo, przynajmniej dla mnie świetny post. Pozdrawiam serdecznie :-) 2011/12/04 22:19:44
A jak tam schludnie teraz w Siemiatyczach. Kiedy tam byłam ze trzy lata temu, nie było tak czysto:)
2011/12/05 16:46:43
Gregorz - widzę, że humor Ci dopisuje, nieco sarkastyczny, ale;)
pozdrawiam serdecznie też;) Ewo - rzeczywiście, czysto, to cieszy, prawda? 2011/12/07 19:56:16
Niektore ujecia pokazuja miejsca, ktore chyba mozna pomylic z innymi miasteczkami, podobny dom handlowy zwykly klocek, ale pozostale miejsca to juz inna historia!
no to ide dalej Twoim tropem... 2012/03/06 21:16:07
Ja byłam w Siemiatyczach tylko raz - w drodze do Drohiczyna właśnie. I nie miałam czasu, żeby się zatrzymać, bo czas gonił. Nie wiem, dlaczego, ale wywarły na mnie mimo wszystko lepsze wrażenie niż Bielsk Podlaski i Hajnówka. Porównuję je z tymi miasteczkami, bo to taki lokalny "trójkąt" :) Gdybym miała je uszeregować, to kolejność byłaby następująca: Siemiatycze, Bielsk Podlaski i Hajnówka. I ten dom handlowy z epoki - klasyka gatunku!
|
images30.fotosik.pl/83/bb7ee005c3ec4207.jpg
images13.fotosik.pl/94/0814562b96a0055d.jpg
images25.fotosik.pl/83/f561f533b5a4cea6.jpg