piątek, 20 listopada 2009

Z drogi prezentują się jak widać - gdybym nie wiedziała, popatrzyłabym, ale pewnie nie zatrzymała się i - straciłabym;)

Naukowo to się nazywa, cytuję: "Odsłonięcie ryolitów na zboczu góry Wielisławka (375 m n.p.m.) niedaleko Świerzawy w Górach Kaczawskich. Ryolity przybrały tu unikatową dla skał kwaśnych stukturę słupową.

Słupy są zazwyczaj cztero lub pięciokątne, o średnicy 20 - 30 cm, przypomina to potężne organy w kolorze różowym. W skałach występują agaty. Powstały one w trakcie stygnięcia magmy w kominie wulkanicznym w permie. Niegdyś znajdował się tu kamieniołom porfirów, obecnie Organy Wielisławskie stanowią rezerwat przyrody nieożywionej."

Różowe są rzeczywiście, a miejscami nawet wpadające w kolor wina...

Warto się zatrzymać na moment, warto by było też wejść na górę, ale spieszyliśmy się na Ostrzycę, a w planach był jeszcze Grodziec.
Będzie.

środa, 18 listopada 2009

Może nie centrum, bo Tarnogaj, ale;)
To tak w ramach przerywnika, żeby się nam/wam nie wydawało, że Dolny Śląsk jest taki piekny, tylko.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 268