czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Zakładki:
albumy
rss
alfabetycznie
ikroopka
ikroopka & co
inni fotograficznie i podróżniczo
inni piszą
kontakt
wspomaganie
źródło
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
sobota, 31 stycznia 2009

Świeradów-Zdrój (niem. Bad Flinsberg) jest położony w południowo-zachodniej części województwa dolnośląskiego, na wysokości 450-710 m n.p.m. w Górach Izerskich, w dolinie rzeki Kwisy. Miasto sąsiaduje z gminami Mirsk i Leśna oraz z Czechami (kraj liberecki, powiat Liberec).
Według danych z 2004 roku miasto miało 4577 mieszkańców.

Pierwsza wzmianka o Świeradowie pochodzi z 1524 roku.
Odkryte już wtedy wody mineralne zostały wzmiankowane po raz pierwszy w 1572 roku, w książce Leonarda Thurneyssera - berlińskiego lekarza. Dopiero ponad sto pięćdziesiąt lat później zostały zbadane i uznane za lecznicze.
Uzdrowiskowe moce przyczyniły się do budowy Domu Zdrojowego w 1899 roku w otaczającym go Parku Zdrojowym.

Unikalny, podgórski klimat, sieć szlaków turystycznych i rowerowych, zasoby naturalnych surowców leczniczych: wody mineralne, wody radonowe, złoża borowiny umożliwiające leczenie chorób reumatycznych i narządów ruchu, przyciągają turystów i kuracjuszy od XVII wieku. Nazywane jest perłą uzdrowisk dolnośląskich.

O wyjątkowości tych miejsc stanowią: najdłuższa na Dolnym Śląsku hala spacerowa, egzotyczna roślinność, promenada spacerowa,tarasy, sztuczna grota oraz galeria widokowa na wieży z zegarem.

Tutejsze wody lecznicze - radoczynne szczawy, o różnym stopniu zmineralizowania, używane zarówno do picia, jak i do kąpieli oraz okłady borowinowe, leczą przede wszystkim choroby reumatyczne, narządów ruchu, układu krążenia oraz choroby kobiece.

Tyle wikipedia.

Od siebie dodam, że miasteczko jest urocze - nie przeszkadzają mi nawet specjalnie mgły, które tu, zdaje się, nie są rzadkością, ani dym z kominów, niekoniecznie ekologiczny.
Nie rusza mnie również, że wszystko tu nastawione jest na Niemców, tych z najbliżej położonych Landów, tych wiekowych, przyjeżdżających tu na kuracje i dla wypoczynku - indywidualnie i całymi autokarami.
Dzięki nim - z nich - Świeradów żyje.
Ostatnio podjęto próbę 'odmłodzenia', jak to nazwała znajoma, kurortu - 2,5 kilometrowa trasa zjazdowa z nowoczesną kolejką gondolową ma przyciągnąć narciarzy, też - głównie? - tych młodych;
czy to się uda, czas pokaże.
Jedni mieszkańcy pomysł chwalą, innym on nie w smak - bo co na to turyści z Niemiec, wszak zasadniczy pieniądz oni tu wydają.
Cóż - poczekamy, zobaczymy;

Dziś kilka zdjęć - Świeradów widziany z Sępiej Góry zimą i z Izerskiego Stogu latem;

Wszystkie zdjęcia, w liczbie ponad... 140, są w albumie;)
gdyby komuś się bardzo spieszyło, może już zacząć oglądać, bo jednak trochę mi zajmie zamieszczenie ich na blogu - tyle kamieniczek i domów, zwłaszcza stylowych mnie zachwyciło!
ech, co tu gadać, popatrzcie sami...

Nie wszystkie są w idealnym stanie, ale generalnie widać 'dbałość i staranie'.

Na spacer główną ulicą Zdrojową zapraszam jutro, specjalnie zaś do wspomnianego wcześniej Domu Zdrojowego - i nie tylko;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12