czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Zakładki:
albumy
rss
alfabetycznie
ikroopka
ikroopka & co
inni fotograficznie i podróżniczo
inni piszą
kontakt
wspomaganie
źródło
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
piątek, 26 lutego 2010

... bo za chwilę znowu będzie, bo władze gminne chcą wieś reaktywować.
A jest tak, że po wojnie wysiedlono mieszkanców, jako że wieś za blisko granicy była.
Taki opis znalazłam na stronie onet.pl:

"Wymarła górska wioska, w której zachowała się zrujnowana kapliczka z dzikiego kamienia.
W ocalałej chacie mieści się sezonowa prywatna galeria sztuki 'Kajówka'.

Eksponowane są tam przez całe lato obrazy Kazimierza A. Halajkiewicza "Kaja". Nieżyjący już artysta, z pochodzenia lwowiak, obrał sobie wymarłą wioseczkę na letnią siedzibę i przez wiele lat malował tam i wystawiał. Bez żadnej reklamy Kajówkę odwiedzało wielu gości, a każdy z nich wracał tu co rok. Zapewne duży w tym udział miała niepowtarzalna osobowość twórcy. Ocenione przez siebie samego jako "nieudane" dzieła wieszał w... polnej wygódce, nazywając ten przybytek "Salonem Odrzuconych"."
I znalazłam też bardzo ciekawe opracowanie dotyczące przeszłości i przyszłości Wrzosówki, koncepcję zagospodarowania;
przytoczę podsumowanie:

"Mijający czas nie kierował się uczuciami, potraktował więc ostatnich mieszkańców
Wrzosówki bez sentymentów, a wieś okrył płaszczem zapomnienia.
Jednakże dla nas, współcześnie żyjących jest to paradoksalnie sytuacja bardzo
korzystna. Otrzymaliśmy w prezencie nienaruszone przez samowolę i nieodpowiedzialność
budowniczych wspaniale położone, otoczone górami miejsce. Tylko
od nas zależy co się z nim stanie. Odpowiedzialność będziemy ponosić tylko
my. Nie będzie możliwości zasłaniać się działaniami poprzedników, a więc musimy
stawiać kroki bardzo rozważnie."

Jeśli komuś przydługi wydaje się ten wpis i monotematyczny, to wyjaśniam, że kapliczka i jej otoczenie zrobiły na mnie wrażenie swoją urodą obiektywnie i przez skojarzenie z Bieszczadami;
na pewno wrócę tam latem, a może jesienią...
Tam, to znaczy w Góry Złote, w drodze na lub z Borówkowej;)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14