czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Zakładki:
albumy
rss
alfabetycznie
ikroopka
ikroopka & co
inni fotograficznie i podróżniczo
inni piszą
kontakt
wspomaganie
źródło
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Uwierzyliśmy prognozom, że w niedzielę będzie bezdeszczowo - czy może ja śniłam? - i wybraliśmy się wczoraj w Karkonosze.
Tak nas Śnieżka przywitała,

co nie jest wcale widokim rzadkim, bo niebo karkonoskie zmiennym lubi być, a już zwłaszcza nad Śnieżką;)

Widok ludzi w płaszczach przeciwdeszczowych nieco mnie zdziwił, bo deszczu nie było, ale tylko na chwilę,
zaraz rozpadało się i następne zdjęcie mogłam zrobić dopiero po jakiejś godzinie.

Nad Karpaczem słońce i zjawiskowe chmury, chwilę dalej - tęcza,

pierwszy raz w życiu widziana nie w górze na niebie, a w dole, nad miastem, nad kotliną.

W 'Strzesze akademickiej' - termometr pokazuje  plus sześć stopni C, na Śnieżce podobno tylko jeden - przemoknięci weryfikujemy plany, schodzimy w dół, trudno.

Jeszcze chwilami kropi, ale im niżej, tym ładniej, mąż schodzi ze szlaku i zbiera... muchomory,

przeskakując Złoty Potok, który za chwilę wpada do szerokiej i coraz szumniejszej Łomnicy,

która spada kaskadą, dając piękne tło fotografującym...

A ja podglądam pod światło...

Schodzimy do samochodu, za nami niebo nad górami pięknieje, aż żal wracać...

Nigdy nie ma czasu, żeby przejść się spokojnie po Karpaczu, a tak chciałabym uwiecznić te domy i wille, zwłaszcza te stylowe (poniemieckie, nie ukrywajmy),

zwłaszcza, że coraz więcej przybywa tych, nazwijmy to delikatnie, mniej stylowych - może ktoś chciałby stać się właścicielem tej, na przykład?
Straszyła już od jakiegoś czasu, wreszcie wystawili na sprzedaż...

A tuż obok rośnie nowy "Gołębiewski"  - to nad nim rozwijała się tak malowniczo tęcza -  już teraz najlepiej chyba z góry rozpoznawalny obiekt Karpacza, niekoniecznie, moim zdaniem, najpiękniejszy;(
Iwo wybacz;)

Wyjeżdżamy, ustępując drogi transportowi zorganizowanemu;)

Niebo nad nami znów gradowe,

jeszcze tylko przez szybe pstrykam fotkę domu przy głównej ulicy - czyż nie jest piękny?

i do widzenia, może za tydzień, dwa...?


Było miło, dziekuję Państwu za towarzystwo:)
Sandomierz w przygotowaniu!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11