czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Zakładki:
albumy
rss
alfabetycznie
ikroopka
ikroopka & co
inni fotograficznie i podróżniczo
inni piszą
kontakt
wspomaganie
źródło
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam
niedziela, 28 sierpnia 2011

Ulica 3 Maja to jedna z ulic Supraśla;
z pozoru zwyczajna, z niską zabudową, dość typową dla wschodniego miasteczka, ale - część stojących tu domków to zabytkowe domy tkaczy, postawione w pierwszej połowie XIX wieku.

Wszystkie się, niestety, nie zachowały, a i te, które są, zostały dość nowocześnie odnowione.
Łatwo je rozpoznać - mają "bryłę opartą na prostokącie o wymiarach ok. 9,50x15,75 m, przykrytą dwuspadowym dachem z naczółkami.Pierwotnie dach był pokryty gontem, a ściany pobielone wapnem",  dziś dach jest z dachówki, a ściany obite deską.

Skąd wzięli się tutaj tkacze?
Proszę bardzo, cytuję dalej za portalem 'ciekawe Podlasie':

"Pomysłodawcą i budowniczym tych zabudowań był Wilhelm Fryderyk Zachert – włókiennik ze Zgierza.

Co sprawiło że on jak i wielu innych fabrykantów wybrało Supraśl za miejsce prowadzenia swoich interesów?. Związane było to z wprowadzonym na granicy Królestwa Polskiego, zaporowym 30% podatkiem na sukno eksportowane do Rosji oraz zakaz tranzytu sukna polskiego na rynki wschodnie do Chin. Ten bolesny w skutkach przepis wprowadziły władze carskie po klęsce Powstania Listopadowego w 1831roku.

Jedynym krokiem który mógł ochronić przed bankructwem wiele przedsiębiorstw było przeniesienie całego interesu do Cesarstwa. Jednym z takich miejsc, które spełniało te warunki był, leżący w obwodzie białostockim, Supraśl. (...).

...właśnie na potrzeby kilkuset robotników, sprowadzonych ze Zgierza, Fryderyk Zachert wytyczył ulice i stworzył nowy układ przestrzenny.
Budując nowe obiekty wzorował się prawdopodobnie na rozplanowaniu rodzinnego Zgierza, a dokładniej na tzw. Nowym Mieście- osiedlu powstałym dla włókienników w końcu XVIII wieku.
Przykładowy dom tkacza w Supraślu, miał na parterze układ pomieszczeń symetryczny względem usytuowanej na środku sieni „na przestrzał” o szerokości 2,5m. W jednym domu mieszkały zazwyczaj 2 rodziny. Po jednej stronie sieni znajdowały się pokoje mieszkalne a po drugiej warsztaty tkackie. Poddasze nie wykorzystywano na cele użytkowe. Ściany zewnętrzne wykonane z ciętych do kantu bali wiązano na jaskółczy ogon i bielono wapnem. Interesującym elementem był komin z tzw. „nogawicami”- przewodami kominowymi wyprowadzonymi z dwóch pomieszczeń i łączącymi się nad sienią w jeden komin. Był to bardzo ciekawy patent stosowany też często w domach na wsi."

Zachwyciły mnie te domki!
zadziwiła symetria, ale też różnorodność - wystarczy porównać ...

Urody dodają też ulicy, w moim odczuciu, drzewka.

Kilka domów jest już wyższych, piętrowych, burzących monotonię niskiej zabudowy, jest tez kilka nie drewnianych.

Jeśli ktoś oglądał serial 'Blondynka", to niektóre z domków rozpozna;)
Supraśl przyciąga filmowców - tu kręcono też sceny do 'U Pana Boga za miedzą" i "..za piecem".

Zapraszam na jeszcze jeden krótki wpis o Supraślu, a póki co - na zdjęcia do albumu;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13