czyli subiektywny przewodnik - po Polsce latem, po Dolnym Śląsku i Sudetach przez cały rok, a czasem po czeskiej stronie... Wszystkich tu zaglądających uprzedzam, że część starych zdjęć straciła jakość - ich wersja poprawna znajduje się w albumach picasy, link obok.
Zakładki:
albumy
rss
alfabetycznie
ikroopka
ikroopka & co
inni fotograficznie i podróżniczo
inni piszą
kontakt
wspomaganie
źródło
Wszystkie zdjęcia publikowane na blogu są moją własnością i bardzo proszę osoby nimi zainteresowane o niekopiowanie ich bez mojej wiedzy! Jeśli komuś do czegoś są potrzebne - proszę mnie poinformować, na pewno nie odmówię. Proszę też o podawanie adresu bloga, z którego zdjęcia pochodzą, ikroopka
szukam

w Sudetach

piątek, 11 listopada 2011

W ostatnią sobotę wybraliśmy się w Rudawy Janowickie, tym razem w rejon Kolorowych Jeziorek i na Wielką Kopę.
Posłużę się opisem z przewodnika Pascala "Sudety":

"Kolorowe Jeziorka - pozostałość po intensywnej eksploatacji pirytów występujących w łupkach serycytowych rejonu Wieściszowic w masywie Wielkiej Kopy - to największa atrakcja wschodniej części Rudaw Janowickich.
Minerały wydobywane w XVIII i XIX w.nazywano złotem głupców, ponieważ dyletanci często brali pirytowe grudki za samorodki złota.
Wydobycie skończyło się na początki XX w. wraz z wyeksploatowaniem najbogatszych złóż.Wyrobiska stopniowo wypełniały się wodą, a rozpuszczone w niej związki chemiczne nadały jeziorkom osobliwe zabarwienie, niespotykane nigdzie indziej w Sudetach."

Jeziorka są cztery;
pierwszym, jakie widzimy idąc od strony parkingu w Wieściszowicach, jest nieduże Zielone;

zaraz za nim - Czerwone (znane też pod nazwą Purpurowego), obydwa w otoczeniu fantastycznych w kształtach i kolorach skałek, z których jedna skojarzyła się mi się z leżącym psem czy innym zwierzem, na którego grzbiecie wszyscy pozują do zdjęć...

Kilkaset metrów dalej - droga prowadzi przez las, można po drodze popatrzeć na Czerwone Jeziorko z góry -

leży Niebieskie Jeziorko, którego druga znana mi nazwa, 'Szmaragdowe', bardziej wydaje się trafna...
Ale też dodam od razu, że kolory zależą nie tylko od składu chemicznego wody, ale i od światła!

Droga pnie się w górę, idziemy zielonym szlakiem na Wielką Kopę;
po drodze mijamy wyschnięty Zielony Stawek, czwarte z jeziorek, okresowe.

Na Wielkiej Kopie mają być dwa punkty widokowe, tymczasem - obydwa okazują się zarośnięte, niestety;(

Schodzimy ostro w dół, pod nogami mając kobierce z liści i igliwia,

przed oczami widoki...

W dali widać Wieściszowice, zaraz w nich będziemy;

Mijamy dawny kamieniołom amfibolitów, kościół, kilka domów przy drodze.

 

Boczną drogą wracamy do parkingu przy jeziorkach, jeszcze tylko trzeba wspiąć się na tę górkę piasku...

i do domu.
Po drodze rzut okiem na charakterystyczne Sokoliki

i - witaj industrialna rzeczywistości;(

A wszystkie zdjęcia ze spaceru po Rudawach Janowickich można zobaczyć tu - zapraszam:)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 193